Tęsknoto, ty dziwko!
Tytuł autorstwa Meg, adekwatny jak nie wiem. Do niczego są te wszystkie kilometry. Tak, depresja popowrotowa w pełnym rozkwicie.
Były to fantastyczne trzy dni, doskonałe rozpoczęcie sezonu. Naprawdę nie wiem jakim cudem trafiłam na grupę tak cudownych ludzi. Popieprzonych równo, nieprzewidywalnych, pokręconych i ogólnie rzecz ujmując - dziwnych, ale jednocześnie kochanych, życzliwych i otwartych, takich przy których można w końcu być sobą i poczuć się bezpiecznie*.
*wszystkie potencjalne otwarte złamania, wstrząs mózgu, zatrucia i aresztowania to zupełnie inna bajka i nie biorę ich tu pod uwagę ;)
Były to fantastyczne trzy dni, doskonałe rozpoczęcie sezonu. Naprawdę nie wiem jakim cudem trafiłam na grupę tak cudownych ludzi. Popieprzonych równo, nieprzewidywalnych, pokręconych i ogólnie rzecz ujmując - dziwnych, ale jednocześnie kochanych, życzliwych i otwartych, takich przy których można w końcu być sobą i poczuć się bezpiecznie*.
*wszystkie potencjalne otwarte złamania, wstrząs mózgu, zatrucia i aresztowania to zupełnie inna bajka i nie biorę ich tu pod uwagę ;)
2Komentarzy:
ciekawe, ale mam podobne odczucia..
:-)))))
Wow, ale nie da się ukryć, że masz rację ;)
Prześlij komentarz
Links to this post:
Utwórz link
Do Nogi!