:-(
Źle mi.
Nie mam pomysłu co ze sobą zrobić, tak żeby było mniej źle. Bo że jest źle to już przywykłam, chodzi o to, żeby było mniej niż bardziej, jeśli wiecie o co mi się rozchodzi.
Powtórka z rozrywki trzyma i boli i ciąży i nie pozwala się otrząsnąć, a coraz głupsze pomysły przychodzą mi do głowy. Już naprawdę starczy, mam dość, niech już przestanie.
Przy życiu trzyma mnie wizja piątku i weekendu, szkoda tylko, że na ile znam siebie to będę miała tak podły nastrój, że nawet porządnie zresetować się nie będę potrafiła.
Jestem głupia. I nawet w lepszych okresach ciężko mi się z tym stwierdzeniem nie zgodzić.
Nie mam pomysłu co ze sobą zrobić, tak żeby było mniej źle. Bo że jest źle to już przywykłam, chodzi o to, żeby było mniej niż bardziej, jeśli wiecie o co mi się rozchodzi.
Powtórka z rozrywki trzyma i boli i ciąży i nie pozwala się otrząsnąć, a coraz głupsze pomysły przychodzą mi do głowy. Już naprawdę starczy, mam dość, niech już przestanie.
Przy życiu trzyma mnie wizja piątku i weekendu, szkoda tylko, że na ile znam siebie to będę miała tak podły nastrój, że nawet porządnie zresetować się nie będę potrafiła.
Jestem głupia. I nawet w lepszych okresach ciężko mi się z tym stwierdzeniem nie zgodzić.