Pól roku minęło. Zrobiło bzzzzzium! i już go nie ma. Dobre pół roku, bo z Adminem, przeprowadzką, cholerną zimą (tfu! tfu!) i powoli powracającym spokojem, od którego zdążyłam odwyknąć. W związku z tym i kilkoma innymi faktami dopadło mnie przemyślenie. Przyznaję, niespodziewanie, ale skoro już jest... Otóż uświadomiłam sobie, że dla Admina rzucałam dwukrotnie. Za każdym razem wyjątkowych facetów. Wpier J. Nieogarnięty umysł o kolosalnej wiedzy, z osobowością, poczuciem humoru... Umysł jest najseksowniszy, tak? To upchnijcie go w całkiem niezły kawał ciałka i jest J. Dziwny to był związek, marne zakończenie, niestety. Czułam się wieczne śrubowana i trzymana na najwyższych obrotach, ale jednocześnie na dystans, a nie było to o co mi chodziło jak się okazuje, chociaż wiem to wszystko teraz, nie wtedy. Jestem tylko blondynką, czasem trzeba pogłaskać...
No proszę jak zgrabnie przechodzimy tym samym do drugiego pana, którym był W. I znowu podobnie... Umysł funkcjonujący nieco poza rzeczywistością, przedziwne poczucie humoru, ogromna wiedza i fantastyczne namiętności. Do tego czuły, troskliwy i milusi. Słodziutki, misiaczek, koteczek... Zdecydowanie nie dla mnie. Prosiłam, groziłam i męczyłam, ale i tak byłam tylko słodką i uroczą kobietką, czującą się jak zabawka dla dużego chłopca, który po trudach codziennego dnia z chęcią odpocznie przy czymś nieracjonalnym, nieprzewidywalnym, ale jednocześnie urokliwym. Brrr, zęby mnie bolą...
Poza tym obaj panowie mieli jedną, dość poważną i nienaprawialną wadę: nie byli Adminem (co zapewne w ich mniemaniu, jest sporą zaletą). A Admin? Hmm... Idealizuję, chociaż palców u wszystkich kończyn nie starczyłoby mi na wymienienie jego wad. Do tego mam świadomość, że tylko on zna mnie naprawdę, tylko przy nim jestem sobą. Dla innych jestem Kasią, Nogą, panią Katarzyną czy czymkolwiek innym, a przy nim czuję się normalnie. I o to mi chodzi. Prawda?
Jeśli zaś chodzi o płatki i jogurt to polecam, są pyszne i nie mają żadnych paskudnych rodzynek. Na koniec pochwalę się zarośniętym Georgem. :)
